Ubezpieczenie podróżne – krótki wyjazd, wczasy, narty

Wybieracie się na narty, krótki wyjazd świąteczny lub majówkowy, wakacyjny weekend, czy po prostu na wczasy do Włoch? A mówi wam coś takiego jak ubezpieczenie podróżne? Nie ważne czy jedziecie z biura podróży, czy organizujecie wakacje na własną rękę. Warto o tym pomyśleć, aby nie narobić sobie problemów.

Tym bardziej, że ubezpieczenie podróżne nie jest drogie. To naprawdę taki duży wydatek 80, 100, 120 zł na osobę? Biorąc pod uwagę koszt całych wakacji, za które zazwyczaj płacimy 6,8, 10 i więcej tysięcy złotych?

Podczas mojego ostatniego wyjazdu do Toskanii ubezpieczyłem siebie i żonę tak, abyśmy nie musieli się martwić kosztami leczenia za granicą, transportem medycznym itd. Za 14 dni ochrony na naszą dwójkę wyszło niecałe 200 zł. Dla zobrazowania – na całe wakacje wydaliśmy blisko 10 000 zł. Prosto licząc wychodzi mniej więcej 2% wszystkich kosztów. Tylko tyle, a spaliśmy znacznie spokojniej. Nie skorzystałem z żadnych świadczeń z tego ubezpieczenia, ale czy to znaczy, że żałuję wydanych pieniędzy? Absolutnie nie! Znam przypadki, kiedy zabrakło odpowiedniego zabezpieczenia i zrobił się poważny kłopot.

Ubezpieczenie podróżne i więcej spokoju

W październiku 2019 pewna mieszkanka Głogowa na Dolnym Śląsku, przebywała na wakacjach w Turcji. Uległa wypadkowi w wyniku, którego trafiła do miejscowego szpitala. Rzecz w tym, że doba pobytu tam kosztowała 3 000 EURO plus koszty operacji, a ona miała ubezpieczenie zakupione w ramach całej wycieczki na kwotę 10 000 EURO. Co to oznaczało możecie przeczytać tutaj. Serio, cena ubezpieczenia w porównaniu do tego co może się wydarzyć jest śmieszna, a często sprawa jest po prostu bagatelizowana. Ufam, że skoro czytasz mojego bloga, to należysz do osób, które świadomie podchodzą do tematu. Uwierz mi jednak, że jest wielu innych, którzy to ignorują.

Ubezpieczenie, a kwestia przekonań

Spotkałem się też już z takimi opiniami: „Ja nie wierzę w ubezpieczenia”. Ok, jasne, ale kwestie wiary lepiej zostawić sobie na niedzielę. To jest zbyt poważny temat, aby ryzykować. Szczerze wolę wydać 100 zł i w razie czego przekonać się czy rzeczywiście to nie działa niż odwrotnie. Prosta kalkulacja: 100 zł vs. 80 000 EURO.

Jednocześnie polecam dokładnie przemyśleć zakres. Nie chodzi przecież o to, aby mieć polisę, ale o to, aby mieć ubezpieczenie podróżne. Znów, spójrzmy na człowieka, który twierdzi: „A co ja będę płacił więcej, to mi wystarczy”. Pytanie: co wystarczy? Pytanie: na co wystarczy? Pytanie: co Ty właściwie o tym wiesz? Różnica w cenie 20-50 zł może mieć kolosalne znaczenie dla wysokości świadczenia nawet o kilkaset tysięcy złotych. Ja zazwyczaj wybieram opcję, gdzie mam 400 – 500 tysięcy zł na koszty leczenia za granicą, 100 – 200 tysięcy zł na transport medyczny, a do tego assistancev (w tym nawet pokrycie kilku wizyt stomatologicznych) oraz OC w życiu prywatnym tak na 100 – 200 tysięcy zł. Pomocne, gdybym przez przypadek komuś zniszczył jakiś drogi sprzęt. Oczywiście, można się jeszcze ubezpieczyć na wypadek zgubionego bagażu, odwołanych lotów itd., ale absolutne minimum to to, o czym napisałem wcześniej.

Ubezpieczenie podróżne na wakacje | WakacjeWlochy.lh.pl
Ubezpieczenie podróżne na wakacje, gdyby stało się coś nieprzyjemnego | WakacjeWlochy.lh.pl

Przeczytaj OWU, a nie będzie płaczu

Decydując się na ubezpieczenie, powinno się zapoznać z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia. Tam jest dokładnie napisane, co jest objęte ochroną, w jakim zakresie, jakie są wyłączenia itd. Te ostatnie mają największe znaczenie, a często są przyczyną nieporozumień oraz powodem do narzekań w przypadku odmowy wypłacenia świadczenia przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe.

Posłużę się kolejnym przykładem. Załóżmy, że pewien turysta, który wykupił sobie większe ubezpieczenie, ma nieprzyjemne zdarzenie podczas aktywnego wypoczynku. Przed wyjazdem kombinował, aby składka była jak najniższa. Zadowolony, że znalazł w swoim mniemaniu najlepszą ofertę, udał się na wczasy. Po wypadku spotkało go wielkie rozczarowanie. Czemu nie otrzymał odszkodowania? Bo nie zwrócił uwagi, że ubezpieczenie z najtańszej oferty nie obejmowało wypadków wynikających z uprawiania ekstremalnych sportów.

Tu chodzi o zdrowie, a nawet życie, więc lepiej się nad tym intensywniej zastanowić. Ubezpieczenie podróżne jest zatem niezbędne, gdy tak jak wspominałem na początku, wybierasz się na narty, lecisz pozwiedzać Rzym, Neapol, Mediolan, Florencję lub inne włoskie miasta, chcesz w pełni wypocząć podczas włoskich wakacji. Odezwij się do mnie na priv, chętnie pomogę, podpowiem, przygotuję dla Ciebie najbardziej optymalne rozwiązanie.

Komentarze

komentarze