Rzym nie na jeden dzień

Niektórzy stwierdzą, że Rzym jest banalny. Wszyscy tam jeżdżą, wszyscy wszystko już widzieli. Ja mam wielki sentyment do tego miasta. Z największych miast Europy w jakich bywałem, akurat stolica Włoch jest wyjątkowa, dlatego uważam, że warto ją zobaczyć. Przy czym jeden dzień na jej poznanie to zdecydowanie za mało czasu, więc lepiej sobie zaplanować dwudniową, a najlepiej trzydniową wycieczkę.

Jak dostać się do Rzymu?

Wieczne miasto jest bardzo dobrze skomunikowane z polskimi portami lotniczymi. Np. Ryanairem możemy z Wrocławia dostać się na lotnisko Rzym Campino. To mniejsze z dwóch rzymskich lotnisk, które obsługuje właśnie m.in. tanie linie lotnicze. Stamtąd do centrum dostaniemy się autobusem na dworzec kolejowy Roma Termini. Ceny biletu lotniczego raczej nie odstraszają. W opcji wylot w środę i powrót w niedzielę, zapłaciłbym za siebie w drugiej połowie lipca około 500-550 zł.

Noclegi

Tak na szybko sprawdziłem ofertę noclegów w ścisłym Rzymie (ja zazwyczaj dojeżdżałem z miasteczek w regionie Lacjum), to na 5-7 dni w środku lata można znaleźć fajne apartamenty dla 2-4 osób już od 1000-1500 zł. Przy czym patrzyłem na oferty Casamundo oraz AirBnB.

Co trzeba zobaczyć w Rzymie?

Krótko mówiąc… wszystko. No ok, nie dalibyśmy chyba rady nawet w pięć dni, więc skupmy się na tych, jak ja to mówię – kultowych pozycjach na mapie turystycznej Rzymu. Jeśli mówimy Rzym, to chyba zgodzicie się ze mną, że od razu myślimy o Koloseum. Starożytny amfiteatr, który został wzniesiony za panowania cesarzy z dynastii Flawiuszów w drugiej połowie I wieku naszej ery. Jak wygląda sam budynek, to nawet jeśli nie byliście, to mniej więcej się orientujecie. Ja podam jedynie, że w latach świetności ten imponujący amfiteatr miał 80 ponumerowanych wejść, co dawało wielką przepustowość. Miał też… rozsuwany dach, który wykorzystywano w bardzo gorące, słoneczne albo deszczowe dni. My się teraz zachwycamy podobnymi rozwiązaniami na naszych stadionach, a pomyślcie, że już prawie 2000 lat temu ludzie dbali o takie udogodnienia. Koloseum robi wrażenie już z zewnątrz, ale jest oczywiście możliwość jego zwiedzenia od środka. Problemem jest jedynie długa kolejka po bilety. Mam na to jednak radę. Bilety do Koloseum można też kupić chociażby w kasach Forum Romanum, gdzie takiej kolejki nie ma. Nie wszyscy też o tym wiedzą.

Rzym | Koloseum | WakacjeWlochy.lh.pl

A skoro już o Forum Romanum wspomniałem, to jest to kolejna ze sztandarowych atrakcji Rzymu. Są to ruiny dawnego centrum Rzymu. Otoczony jest sześcioma z siedmiu wzgórz, był to główny ośrodek polityczny, ale i towarzyski na mapie ówczesnego Wiecznego miasta. Dziś możemy podziwiać tam jedynie pozostałości po wielu świątyniach (m.in. Świątynia Saturna, Świątynia Romulusa, Świątynia Wenus i Romy), bazylikach, łukach triumfalnych (m.in. Tyberiusz, Augusta, Septymiusza Sewera). To dlatego, że przez wieki miejsce to z różnych powodów ulegało po prostu zniszczeniu. Przyczynili się do tego Wizygoci, potem było prawdopodobnie też duże trzęsienie ziemi, a w czasach początku średniowiecza miejsce to zamieniono po prostu na wielki kamieniołom, z którego pozyskiwano kamień do budowy innych obiektów.

Idźmy jednak dalej. Na Placu Weneckim Waszą uwagę powinny przykuć dwa obiekty. Pierwszy to Pałac Wenecki, który został wzniesiony w XV wieku przez Leone Battistę Albertiego dla kardynała Borbo, znanego później jako Pawła II. Za czasów Mussoliniego stał się on siedzibą dyktatora, który z balkonów przemawiał tam do ludzi zgromadzonych na placu. Drugim obiektem jest natomiast Pomnik Ojczyzny zbudowany z białego marmuru na cześć króla Wiktora Emanuele II, który zjednoczył Włochy. Znajduje się tam również Grób Nieznanego Żołnierza. Miejsce naprawdę imponujące, ale pamiętam też, że marmur bardzo się nagrzewał od słońca, co potęgowało wrażenie gorąca.

Rzym | Pomnik V. Emmanuelle | WakacjeWlochy.lh.pl

Z Placu Weneckiego udaliśmy się do Fontanny di Trevi. Wycieczkę robiliśmy na pieszo i właściwie na tę część rzymską mieliśmy zaledwie dzień, dlatego też trochę zabrakło nam czasu na wszystko. Natomiast wizyty przy tej fontannie nie mogliśmy sobie odmówić. Oczywiście oprócz nas z tej przyjemności postanowiło skorzystać znacznie więcej osób, czego efektem był ogromny tłum. Jakoś jednak udało nam się dostać pod fontannę i nawet rzuciliśmy pieniążka przez prawe ramię. Mówi się, że to sprawi, że jeszcze się tam wróci i wiecie co? Jak byłem dzieciakiem to też to zrobiłem i faktycznie wróciłem do Rzymu po wielu latach. Mniejsza z tym, do rzeczy. Fontanna di Trevi po prostu zachwyca detalami rzeźb i swoją kompozycją. Jest to najsławniejsza barokowa fontanna Rzymu. Jej centralnymi postaciami są Neptun i dwa trytony, które symbolizują Kastora i Polluksa. Neptun jest na rydwanie zaprzężonym w hybrydy konia i ryby. One też mają znaczenie symboliczne, gdyż przedstawiają dwa odmienne stany morza (cisza i sztorm). Pomniki umieszczone na balustradzie symbolizują natomiast cztery pory roku. Obok nich znajdują się kobiece postaci będące alegoriami Zdrowia i Obfitości. Co do samej nazwy to ponoć pochodzi ona od imienia Trevia, które należało do dziewicy, która odkryła źródło wody, wykorzystanej do zasilenia fontanny. Ile w tym prawdy to nie wiem, bo to jakaś legenda.

Rzym | Fontanna di Trevi | akacjeWlochy.lh.pl

To takie nasze główne miejsca, które zwiedziliśmy, ale tak jak tytuł tego wpisu mówi, Rzymu nie da się dobrze poznać w ciągu jednego dnia. Jest przecież jeszcze tak wiele miejsc, np. najstarsza rzymska świątynia, czyli Panteon, który został wzniesiony na cześć najważniejszych rzymskich bogów, Piazza Navona z charakterstyczną również barokową Fontanną Czterech Rzek, Schody Hiszpańskie, na których odbywają się bardzo prestiżowe pokazy mody najbardziej znanych projektantów, Kapitol z pałacem ślubów, Zamek św. Michała Archanioła i wiele, wiele innych łuków triumfalnych, fontann, świątyń, bazylik i placów. A do tego jeszcze dochodzi Watykan, o którym też Wam więcej napiszę w którymś z kolejnych wpisów.

Jak widać w Rzymie nie można się nudzić, tym bardziej jak dodamy do tego urokliwe kawiarenki w wąskich uliczkach, pyszne lody domowej produkcji, pizzerie itp.