Najdalej na północ Sardynii

Znalazłem swoją starą (?) kartę microSD, na której były jeszcze zdjęcia z naszego pobytu na Sardynii. Wiecie takie fajne uczucie jak to, kiedy zakłada się po roku kurtkę zimową i w kieszeni znajduje się 20 zł. Przejrzałem sobie zatem całą bazę raz jeszcze i wzięło mnie na wspomnienia o Capo Testa, czyli najdalej wysuniętym na północ punkcie tej malowniczej wyspy.

Jako, że mieszkaliśmy w Villagio La Marmorata, to do tego miejsca nie mieliśmy zbyt daleko. Niemniej jeszcze raz powtórzę, że bez samochodziku na Sardynii to ciężko. Niby połączenie autobusem było, ale pamiętajcie, że wówczas jesteśmy bardzo zależni od rozkładu jazdy, a i zdarzały się tłumy pasażerów, co zmniejszało zdecydowanie komfort podróży. Jak mogło być inaczej, gdy czujesz się jak ogórek konserwowy w słoiku? My mieliśmy to szczęście, że stary znajomy pożyczył nam z własnej inicjatywy auto na całą niedzielę, abym mógł mojej drugiej połówce pokazać co fajniejsze zakątki, w tym także właśnie Capo Testa. Jest jednak i minus jazdy samochodem. Mianowicie kiedy podjechaliśmy jakby pod samo wejście na przylądek okazało się, że trudno będzie znaleźć wolne miejsce parkingowe. Od razu więc odradzam „pchanie” się tak daleko. Zresztą lepiej zaparkować gdzieś bliżej i się przespacerować.

DSC_0372

 

Capo Testa to prawdziwy zbiór przepięknych widoków. Sam może nie jestem jakimś wielkim fanem „delektowania” się krajobrazami, ale akurat tam pejzaż łechtał moje wrażenia estetyczne. Na początku natraficie na zatoczki z krystaliczną wodą, która w świetle słońca mieni się turkusowymi oraz szmaragdowymi kolorami (tak są faceci odróżniający kolory). Tam naprawdę czuć wolność. Zdarzyło mi się, jeszcze gdy byłem młodszy, że widziałem jak ta „wolność” ogarnia ludzi do tego stopnia, że w zaułku jednej z zatoczek opalali się kompletnie nago.

DSC_0367

Idąc dalej traficie na wielkie formy skalne okalające przylądek, ale też wystające pośród otwartego morza. Zwłaszcza te ostatnie wyglądają imponująco, gdy rozbijają się o nie morskie fale.

Warto się tam zatem udać, aby doświadczyć przyjemności po prostu z bycia w tym miejscu. Co ważne, na Capo Testa możecie udać się zarówno wczesną wiosną, latem, jak i późną jesienią, bo zawsze robi spore wrażenie.