Pyłek na dobrą podróż

Dziś nieco o przysmaku, który może urozmaicić nasz pobyt we Włoszech. Można go nabyć zarówno jeszcze przed wylotem – w kraju, jak i będąc już na miejscu. O czym mowa? O stosunkowo mało znanym produkcie z kategorii produktów pszczelich – pyłku kwiatowym.

Artykuł sponsorowany

Czym jest pyłek pszczeli?

Pyłek kwiatowy – zwany również pszczelim, to nic innego jak komórki rozrodcze obecne w kwiatach. Podczas wizyty pszczoły pobiera ona ten cenny dar natury i stosuje jako pokarm dla siebie i innych pracujących w ulu pszczół. Jednak od kiedy ludzie odkryli jakże wartościowy jest ten element diety żółtych owadów, sami zaczęli podbierać im pyłek i spożywać go.



Dlaczego pyłek jest tak wartościowy i pożądany przez ludzi? Wynika to z jego naturalnych, chemicznych składników, które są równie potrzebne organizmowi pszczoły jak i ludzkiemu. W pyłku kwiatowym odnajdziemy bowiem takie składniki jak: białka, aminokwasy, witaminy A, B i C, żelazo, cynk, magnez czy wapń. A to tylko wierzchołek tej odżywczej góry lodowej tkwiącej w każdym pyłku.

Warto więc przed spożyciem zapoznać się ze szczegółowym składem pyłku pszczelego, bo możemy tam odnaleźć liczne prozdrowotne elementy, które są potrzebne w naszym, konkretnym przypadku.

Spośród rozlicznych pyłkowych zastosowań warto wspomnieć o następujących, przykładowych cechach tego produktu: jest on bardzo pomocny z punktu widzenia naszego układu krwionośnego, który wspiera w walce z licznymi zaburzeniami jego funkcjonowania; ponadto zwiększa on znacznie odporność naszego organizmu jak i pozytywnie oddziałuje na funkcjonowanie układu nerwowego.

Smacznego! … i udanego pobytu

Pyłek pszczeli – zwany też kwiatowym – dostępny jest na rynku pod wieloma, rozmaitymi postaciami. Między innymi jako tabletki czy granulat, ale także po prostu w formie wysuszonych obnóż pyłkowych.

Dlaczego jednak warto nabycie pyłku połączyć z planowaną wycieczką do Włoch? Choćby z tego powodu, że hodowla pszczół i cały biznes pszczelarski stają się w ostatnich latach coraz popularniejsze w słonecznym kraju o kształcie buta. Ule odnajdziemy już nawet w wielkomiejskich przestrzeniach włoskich metropolii. Kto wie – być może wkrótce pszczoła już na stałe dołączy do zestawu symboli kojarzących się z Włochami?

Komentarze

komentarze