Promy na Sardynię

Może staję się monotematyczny w ostatnim czasie, jeśli chodzi o region, ale gdy zobaczyłem, jak dużo osób szuka u mnie na blogu informacji na temat „promy na Sardynię”, postanowiłem zaktualizować informacje.

Kiedyś pisałem o tym jak się dostać na tę wyspę. To już było dawno, więc ceny się nieco pozmieniały, pojawiły się w międzyczasie również połączenia tanich linii lotniczych. Jako, że jestem zwolennikiem podróżowania po Sardynii samochodem, to mamy dwa rozwiązania:

1. Lecimy samolotem np. Berlin – Olbia (EasyJet), Kraków – Cagliari (Ryanair) i bezpośrednio na lotnisku wsiadamy w wypożyczony samochód. Sprawdzałem kilka dni temu i przy dokonaniu rezerwacji teraz w EuropCar na sierpień 2015, to duże auto wychodzi od 200-500 € za 14 dni.

2. Jedziemy swoją bryką i ładujemy się na prom. A tych nie brakuje, jest kilka linii. Możemy wystartować z Livorno, Genui lub Rzymu (Civitavecchia) do Olbii lub ewentualnie z Rzymu (Civitavecchia) i Neapolu do Cagliari. Przydatnym serwisem do wyszukiwania interesujących nas połączeń jest aferry.pl. Tego też kiedyś nie było, a teraz znacznie ułatwia pracę. Na potrzeby tego tekstu porównałem sobie ceny transportu z północnych Włoch, bo autem po prostu mi bliżej tam dojechać. Najdroższe opcje to linie Moby i Tirrenia (około 580 € za 4 osoby plus roczne dziecko i auto kombi w dwie strony na lipiec 2015), a najtaniej wyszło w firmie Grandi Navi Veloci. To jednak na szybko sprawdzone. Wam radzę sprawdzić indywidualnie, bo też trzeba się zastanowić nad kajutą jakąś. Płynie się trochę godzin (nawet 11-12), do tego nocą, więc warto zadbać o swój komfort i zamiast wałęsania się po pokładzie albo spania na korytarzu jednak lepiej wyspać się w łóżku.

Sprawdźcie sobie to dokładnie, przekalkulujcie, ale pamiętajcie, że mając auto na miejscu jesteście niezależni, możecie zwiedzić wszystkie najpiękniejsze zatoczki i plaże.

Komentarze

komentarze