Neapolitańskie zamki nadają miastu charakteru

W Neapolu fajne jest to, że ma się wrażenie, że to zabytki szukają nas, a nie my ich. Weźmy na przykład takie zamki Castello Nuovo i Castello dell’Ovo. Szliśmy sobie wzdłuż linii brzegowej i nagle przed naszymi oczami stanął pierwszy z nich, a w sumie niedaleko stoi drugi. W ten sposób na spontanie zrobiło nam się mini tournee po zamkach.

Castello Nuovo nie taki nowy

Ten zamek od razu skojarzył mi się z takim typowym stereotypowym obiektem, wręcz żywcem wyjęty z dziecięcych obrazków. To one rysują zazwyczaj 2-4 wieżyczki i zębaty mur pomiędzy nimi. Jeśli byliście w Neapolu albo chociaż rzucicie okiem na załączone zdjęcia, to myślę, że wielu z Was będzie miało podobne wrażenie.



Powstał za sprawą rodziny Andegawenów. Dokładniej to Karol Andegaweński zainicjował jego budowę w 1279 roku. Tak, tak to było jeszcze dawniej niż jedyna data z naszej historii jaką pamiętają wszyscy Polacy, czyli słynne 1410. U nas akurat dochodziło do zmiany na tronie, gdyż Wstydliwego zastępował Czarny. Zamek powstał, bo Karol przeniósł z Palermo do Neapolu stolicę królestwa i musiał gdzieś pomieścić swój dwór. Budowa zajęła 3 lata, ale pewnie się domyślacie, że na przestrzeni kolejnych wieków różne rzeczy się z nim działy. Renesansowa fasada z wejściem głównym to na przykład efekt prac kilku znakomitych włoskich rzeźbiarzy z XV wieku.

Obecnie znajduje się tam muzeum miejskie, a wejście kosztuje 5 euro. Nie wchodziliśmy jednak do środka, bo tak jak wspominałem nie jesteśmy muzealnolubni. Obeszliśmy dookoła, porobiliśmy kilka fotek i sru dalej pieszo ku przygodzie.

Castello Nuovo Neapol | Wakacje we Włoszech | WakacjeWlochy.lh.pl
Castello Nuovo Neapol | Wakacje we Włoszech | WakacjeWlochy.lh.pl

Spacerem na sam szczyt Castello dell’Ovo

Podkreślam, że spacerem, bo jeśli jest słonko, to warto z jednego zamku do drugiego przejść się ulicą Nazario Sauro. Szliśmy zaraz przy morzu, podziwialiśmy oczywiście widok na Wezuwiusza oraz na nie tak dalekie wyspy. Przyjemny szeroki chodnik. Nie musieliśmy patrzeć pod nogi, aby w coś nie wdepnąć, bo akurat tam było czysto. Magicznie.

Neapol w drodze do Castello dell'Ovo | akacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech
Neapol w drodze do Castello dell’Ovo | akacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech

Castello dell’Ovo znajduje się na… wysepce. Z początku się nie zorientowałem, bo sprawnie przeszliśmy z tej części lądowej. Tymczasem ów wysepka połączona jest groblą. Sam zamek w porównaniu do Castello Nuovo jest wyraźnie słabiej zachowany, ale też trzeba zaznaczyć, że jest starszy. Pochodzi z XII wieku, choć był odrestaurowany w 1975 roku. A teraz kwestia samej nazwy. Jest wersja bardziej realna oraz ta związana z legendą. Zaczynając od końca, to Zamek Jajeczny (tak w przełożeniu z włoskiego) jest tak nazywany, gdyż ponoć w jego fundamentach znajduje się magiczne jajo. Kiedyś jego właścicielem był Wergiliusz. Mówi się, że gdyby pękło, to na miasto zeszłaby jakaś katastrofa. No wiadomo bajki jakich wiele. Natomiast wersja bardziej realistyczna nawiązuje po prostu do kształtu wyspy.

Co istotne, wejście do zamku jest darmowe. My po prostu szliśmy i szliśmy przed siebie i znaleźliśmy się na samym szczycie, gdzie znajdują się rozległe tarasy widokowe. Można z nich podziwiać całą neapolitańską zatoczkę oraz zobaczyć z szerszej perspektywy jak rozległe jest to miasto.

Widok z murów Castello dell'Ovo  na zatokę | Neapol na wakacje | Wakacje Wlochy.lh.pl
Widok z murów Castello dell’Ovo na zatokę | Neapol na wakacje | Wakacje Wlochy.lh.pl

Neapolitańskie zamki naprawdę nam się spodobały. Castello Nuovo oraz Castello dell’Ovo to obowiązkowe punkty do zobaczenia w Neapolu, gdyż to właśnie one w dużej mierze podobnie jak Palazzo Reale di Napoli nadają miastu tego wyjątkowego, historycznego charakteru.

Komentarze

komentarze