Florencja – gdzie czuć bankową potęgę

Florencja to jedno z tych miast, które chciałem odwiedzić od dawna, ale jakoś nie było okazji. Naoglądałem się scen z filmów „Hannibal”, „Inferno”, czy seriali „Demony Da Vinci” oraz „Medyceusze: Władcy Florencji” i po prostu musiałem tam zawitać. Rzeczywiste zetknięcie się z tym miastem to jednak zupełnie coś innego.

Panorama Florencji godna wielkiej historii

Choć początki miasta sięgają 82 r. p.n.e., to tak naprawdę Florencja zaczęła się rozwijać w XI wieku naszej ery. Po prostu jej ułożenie geograficznie pomiędzy Francją, a Rzymem sprawiło, że rozkwitał tam handel. Na przełomie XIII i XIV było to jedno z największych miast Europy, a pewnie zupełnie przypadkiem wiąże się to z faktem powstania tam pierwszych domów bankowych :P. To z bankowością najbardziej kojarzy mi się to miasto.

Czy wiecie, że w 1252 roku zaczęto bić monety tzw. florenty, które następnie stały się głównym pieniądzem w ówczesnej Europie? Takie średniowiecznie Euro :D. Następne wieki to kolejne lata sukcesu, zwłaszcza pod rządami rodu Medyceuszy. Florencja jako ważny ośrodek bankowy, ale i kulturowy, musiała rywalizować np. z Watykanem i tamtejszym bankiem. Doskonale sobie z tym jednak radziła.

Kończąc tę krótką wzmiankę historyczną, dodam jedynie, że Florencja była nawet przez 5 lat stolicą Włoch po ich zjednoczeniu. To tylko pokazuje jej wielkie znaczenie.

Cały ten obraz niegdysiejszej potęgi finansowej, gospodarczej, kulturowej widać doskonale na panoramie miasta. Polecam rozpocząć wizytę we Florencji od Piazza Michelangelo. W myśl zasady od „ogółu do szczegółu”. Po prostu macie jak na tacy całe miasto, które jest bardzo rozległe, o bardzo gęstej zabudowie. Plan zabudowy oparty na planie obozu wojskowego, zawdzięcza z resztą popularnemu Julkowi, czyli Juliuszowi Cezarowi, który odbudował Florencję w 52 r.p.n.e. z myślą o byłych żołnierzach.

Na tle panoramy Florencji | Florencja | WakacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech
Na tle panoramy Florencji | Florencja | WakacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech

Florencki spacer śladem historii

Wycieczkę po Florencji warto rozpocząć ze wspomnianego placu Michała Anioła nie tylko ze względu na panoramę miasta, ale też… wygodnego parkingu. No może z tą wygodą to trochę przesadzam. Trudno bowiem w ten sposób określić wyjazd, gdzie z jednej strony trzeba było minąć na milimetry stojące samochody, a z drugiej rozłożony straganik. Niemniej biorąc pod uwagę ogólnie jak trudno parkować we włoskich miastach, to pod tym kątem to naprawdę była dobra decyzja. Zwłaszcza, że zjawiliśmy się tam po godzinie 10 rano i nadal było wiele wolnych miejsc. Nawet kiedy wyjeżdżaliśmy około 15.30, to spokojnie można było stanąć. Fakt, że tanio nie było, bo za godzinę liczą sobie 0,90€. No, ale to też zależy od punktu siedzenia. W takim Rzymie za godzinę parkingu trzeba było zapłacić 1,50€ – 2,50€.

Piazza Micheangelo Florencja | Wakacje we Włoszech | WakacjeWlochy.lh.pl
Piazza Micheangelo Florencja | Wakacje we Włoszech | WakacjeWlochy.lh.pl

Po sesji selfiaków oraz krajobrazu ruszyliśmy na podbój miasta. W dół przed siebie. Przez różany ogród (Florencja ma kilka różnych ogrodów, które też warto zobaczyć), schodami dell Monte alle Croci, do rzeki Arno, która przepływa przez miasto. To najdłuższa rzeka Toskanii, liczy aż 241 km. Wzdłuż niej, chodnikiem dotarliśmy do mostu Ponte Vecchio. Ot taki obowiązkowy punkt na mapie stolicy regionu. Jak widać na załączonych poniżej obrazkach o mieście wiedziało znacznie więcej turystów niż my. Gęsto od „ludziów”, więc przez most szło się naprawdę tempem spacerowym.

Tłumy na moście Ponte Vecchio, Florencja | WakacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech
Tłumy na moście Ponte Vecchio, Florencja | WakacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech
Tłumy na moście Ponte Vecchio | WakacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech
Tłumy na moście Ponte Vecchio, Florencja | WakacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech

Wolne tempo było na rękę naszej żeńskiej części ekipy. Wszystko za sprawą licznych jubilerów, którzy eksponowali w swoich witrynach mnóstwo świecidełek. Swoją drogą z tą całą biżuterią jest związana pewna całkiem niedawna historia. W listopadzie 1966 roku Florencja doświadczyła dużej powodzi. Podtopionych zostało wiele zabytków. Woda zalała rzecz jasna również Ponte Vecchio, zabierając ze sobą mnóstwo jubilerskich skarbów. Później mieszkańcy próbowali je wyławiać, ale nie wszystko udało się odnaleźć.

Witryna jednego z jubilerów na Ponte Vecchio
Witryna jednego z jubilerów na Ponte Vecchio we Florencji

Palazzo Vecchio – jest coś wyższego niż 3 kondygnacje

Idąc dalej trafiliśmy na Piazza della Signora. Plac w samym centrum Florencji. Od razu rzuciły mi się w oczy całe masy turystów wciągających spaghetti i inne makarony w licznych ogródkach restauracyjnych. Nie to jednak było istotne. Nad całym placem górował Palazzo Vecchio (Stary Pałac, widać w nazwach lubią podkreślać, że coś jest stare :P). To dawna siedziba rady miejskiej. Zbudowany został na planie czworokąta, a zaprojektował go Arnolfo di Cambio. Pałac posiada wieżę, która sięga 94 metrów. Cała budowa zamku ze wspomnianą wieżą zajęła zaledwie 11 lat. Długo? Krótko? Dla porównania wychodzi, że Wrocław swoją wschodnią obwodnicę będzie miał w podobnym czasie, biorąc pod uwagę cały proces z planowaniem, odwołaniami, zezwoleniami, projektowaniem i samą realizacją.

Tuż przy pałacu znajduje się fontanna Neptuna. To musiał być cholernie lubiany bóg, bo w wielu włoskich miastach ma swoje pomniki, rzeźby czy fontanny. Ta florencka jest naprawdę okazała. Zaprojektował ją Bartolomeo Ammanati. Gościu w swoim portfolio ma również m.in. most na rzece Arno, czy też Pałac Pittich. Pod koniec życia nieco ześwirował religijnie na fali kontrreformacji. Zaczął negować swoje dzieła ukazujące nagość, ale mniejsza z tym. Sam Neptun wykonany jest z białego marmuru, ale dookoła znajdują się rzeźby morskich potworów/stworzeń wykonanych z brązu.

Katedra we Florencji

Dobra, ale ja to w sumie przede wszystkim chciałem zobaczyć katedrę Santa Maria del Fiore. Jej kopuła najbardziej rzuca się w oczy na panoramie miasta i to ona też była dla mnie najciekawszym elementem architektury świątyni. Rozpiętość kopuły jest szersza niż kopuły Panteonu w Rzymie o 2,1 m. Jeśli ktoś z was nie widział ani jednej ani drugiej, to mogę to zobrazować tylko cytując klasyka: „mają rozmach sku…yny”.

Kopuła jest interesująca ze względu na swoje nowatorskie rozwiązanie. Dokładniej rzecz ujmując, to rozwiązanie zaproponowane przez Filippo Brunelleschiego. Koleś naprawdę miał łeb na karku. Dwupowłokowe sklepienie klasztorne na planie ośmioboku to sposób budowy, dzięki któremu możemy ten obiekt podziwiać do dzisiaj. A przecież kopułę budowano w latach 1416 – 1434! Wielu przyjeżdżało do Florencji i pukało się w czoło co on wymyślił, a jednak wyszło idealnie.

Niestety nie podjęliśmy się wyzwania stania w długiej kolejce do wejścia. Byliśmy z dzieciakami i jednomyślnie stwierdziliśmy, że to będzie dobry pretekst, aby wrócić tu kiedyś w przyszłości.

.
Katedra Santa Maria del Fiore
Katedra Santa Maria del Fiore | WakacjeWlochy.lh.pl | Wakacje we Włoszech

Tylko ułamek Florencji

W sumie to by było na tyle z naszej wycieczki po Florencji. Spod katedry małymi uliczkami udaliśmy w drogę powrotną do aut. Jeszcze zaliczyliśmy przystanek na włoskie lody. Nie wiem jak oni to robią, ale naprawdę są petarda. Akurat były dwa moje ulubione smaki – banan i kokos.

Zwiedziliśmy ułamek Florencji, ale i tak zajęło nam to 5 godzin. Są powody, aby wrócić. Stolica Toskanii bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, w porównaniu z Neapolem czy Rzymem mogę nawet stwierdzić, że jest dosyć czystym miastem. Dużo starych kamienic, zdobionych rzeźbami, kolumnami, miejscami nawet przesyt tego, ale całość naprawdę przywołuje atmosferę dawnej, bankowej potęgi.

P.S. tutaj wrzuciłem tylko kilka zdjęć z wycieczki. Systematycznie więcej znajdziecie na Instagramie na profilu @wakacjewlochy i pod hashtagiem #WakacjeWłochy. Zapraszam!

Komentarze

komentarze